Aktualności
Wizyta pracowników WBH na Powązkach Wojskowych
30.06.2017
Dnia 29 czerwca cały zespół pracowników WBH otrzymał zaproszenie od wiceprezesa IPN, dyrektora Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN pana prof. Krzysztofa Szwagrzyka, do złożenia wizyty na terenie prac ekshumacyjnych na Powązkach Wojskowych.


Około południa pracownicy WBH w towarzystwie swojego dyrektora, pana prof. Sławomira Cenckiewicza, zostali przywitani przez pana prof. Krzysztofa Szwagrzyka na terenie prowadzonych prac, powszechnie nazywanych „Łączką”.




Goście dowiedzieli się, że Łączka jest terenem tajnych pochówków dokonywanych przez władze komunistyczne w latach czterdziestych i początku lat pięćdziesiątych, gdzie starano się ukryć ciała żołnierzy podziemia niepodległościowego zamordowanych przez komunistów w wyniku zbrodni sądowych.

Prof. Szwagrzyk poinformował gości, że obecnie przeszukiwany teren ma jednak swoją specyfikę w stosunku do innych miejsc tego typu „pochówków”. Polega ona na tym, że teren ten został poddany zabiegom mającym na celu zniszczenie wszelkich doczesnych szczątków naszych bohaterów narodowych tak, aby w przyszłości nikt nie był w stanie materialnie poprzeć wiedzy pochodzącej jedynie z ludzkiej pamięci i coraz rzadszych dokumentów.

Przed oddaniem w latach osiemdziesiątych tego tereny pod kolejną oficjalną kwaterę cmentarną, miejsce to zostało umyślnie przekopane przez koparki, a ziemia zmieszana tak, „aby nie było żadnych niespodzianek”, na które napotykaliby grabarze, w postaci całych, rozpoznawalnych szkieletów, dających sposobność osobom zorientowanym w funkcjonowaniu cmentarzy, bardzo łatwo skojarzyć kontekst i czas, w którym pochówków dokonano.

Prof. Szwagrzyk wskazał, że efektem tej troski władz komunistycznych o ukrycie własnych zbrodni, stał się kilkuset tonowy urobek ziemi z miejsc ekshumowanych, który pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN oraz niezastąpieni przy tej pracy wolontariusze, musieli mrówczą pracą przesiać ręcznie przez sita, odnajdując wszystkie najdrobniejsze nawet szczątki ludzkie.

Że słowa pana profesora nie były na wyrost, niech zaświadczą materiały zdjęciowe i wynik prac, który zamkną się liczbą ok. 300 odnalezionych i po części zidentyfikowanych ofiar zbrodni komunistycznych…

Zastosowanie przez komunistów „zabiegów przystosowawczych” wobec omawianego miejsca, nie oznacza, że na tej części Łączki nie odnajdują się czasami szczątki ludzkie w postaci kompletnej, lub zniszczone w stopniu umiarkowanym. Niezbyt gorliwe wykonywanie poleceń UBckich rozkazodawców przez robotników pracujących na tym terenie spowodowało, że w kilku przypadkach udało się odnaleźć kompletne ludzkie szczątki, lub znajdujące się w stanie „dobrym”.  Większe uszkodzenia powstały dopiero podczas późniejszego sytuowania w obszarze mogił Żołnierzy Niezłomnych, nowych murowanych grobowców w latach osiemdziesiątych. W grobowcach tych spoczęli – o zgrozo – mundurowi zasłużeni dla utrwalania władzy ludowej lub po prostu więksi i mniejsi dygnitarze LWP i UB od majora wzwyż.

Stojąc z pracownikami WBH w wyrobisku Prof. Szwagrzyk dał przykład swoim gościom skąd bierze się wynikająca od jakiegoś czasu zwłoka terminu zakończenia prac. Oto na jednej ze ścian wykopu ukazały się kilka dni wcześniej zupełnie nowe szczątki ludzkie, których nie spodziewano się w tym miejscu. Systematyka prac wymaga zaś, aby przeprowadzane były z pełną dokumentacją i daleko posuniętą pewnością, że opracowany obszar, ostatecznie uwolnił wszystkich naszych żołnierzy, a pracownicy IPN uwolnią tę ziemię od jej strasznej tajemnicy.


Po wysłuchanej w skupieniu opowieści prof. Szwagrzyka, pani mecenas Anna Szeląg wicedyrektor BPiI IPN, zaprosiła grupę na spotkanie z pracownikiem medycyny sądowej, dokonującym oficjalnych czynności w śledztwie, którego wynikiem są omawiane prace ekshumacyjne.



 
Pan doktor Łukasz Szleszkowski opowiedział o różnych okolicznościach, które sprawiały, że kompletowanie szkieletów szczątków konkretnych osób, było czymś utrudnione lub ułatwione. Na przykładach wyjaśnił systematykę pracy w tak trudnych okolicznościach, jak zbiorowe mogiły, kryjące rozczłonkowane ludzkie szczątki.

Na koniec wizyty, pan dyrektor Cenckiewicz, przekazał Gospodarzom od zespołu Wojskowego Biura Historycznego, drobne upominki w postaci portretów gen. Kazimierza Sosnkowskiego i mjr. Zygmunt Szendzielarz „Łupaszki”, z umieszczoną na odwrocie dedykacją i podpisami obecnych na miejscu pracowników WBH.




Serdecznie dziękujemy za zaproszenie!


Wizyta na Łączce, była też okazją do odwiedzin grobu dwóch ważnych postaci wojskowego i politycznego życia społeczności Polaków na przymusowej emigracji Mjr. Henryka Floyar-Rajchmana i płk. Ignacego Matuszewskiego. Popularyzacją ich dorobku i przywracaniem o nich pamięci, z satysfakcją zajmuje się WBH pod dyrekcją prof. Cenckiewicza. Na ich wspólnej mogile pracownicy Biura złożyli biało-czerwoną wiązankę, zapalili znicze i odmówili modlitwę.






Losy płk. Matuszewskiego i mjr. Rajchmana, oraz losy Żołnierzy Wyklętych odnajdywanych na Łączce, przywołują refleksję, na ile sposobów komuniści pozbywali się zagrażających im nieugiętych Polaków, jednych mordując, a innych skazując dożywotnio na obczyznę...


Cześć Pamięci Naszych Żołnierzy!

Ministerstwo Obrony Narodowej
Katalog stron wojskowych